Kilka lat temu przyszła do mnie studentka kosmetologii z gotowym, jak twierdziła, spisem treści. Pięć rozdziałów, czternaście podrozdziałów, wszystko ponumerowane. Problem? Rozdział drugi nazywał się „Zagadnienia ogólne”, a czwarty „Inne aspekty problematyki”. Po dwóch pytaniach okazało się, że sama nie wie, co miałoby się w nich znaleźć. To był spis treści napisany „na czucie”, a nie wyprowadzony z celu pracy. W tym tekście pokazuję, jak zaplanować podział na rozdziały prac dyplomowych tak, żeby spis treści był mapą, a nie ozdobnikiem — i żeby po jego przeczytaniu promotor wiedział, o czym jest twoja praca.
W tym artykule:
- Od czego zacząć, czyli cel pracy dyktuje liczbę rozdziałów
- Klasyczny układ trzyczęściowy i jego sensowne warianty
- Ile stron na teorię, a ile na badania własne
- Jak nazywać rozdziały, żeby tytuł nie zapowiadał pustki
- Podrozdziały: kiedy dzielić, a kiedy zostawić ciągły tekst
- Cytowanie źródeł i antyplagiat w kontekście struktury
- Najczęstsze pytania dyplomantów o strukturę pracy
- Test spójności: sprawdź swój spis treści przed oddaniem









